ROZWÓJ




Ostatnio było o motywacji do działania, a dzisiaj temat z tym związany, czyli rozwój. Szeroko pojęty. Niektórzy mówią „ jak się nie rozwijasz to się zwijasz” i ja się z tym zgadzam. Nie chodzi mi absolutnie o jakiś wyścig i porównywanie się z innymi i chęć bycia od nich lepszym. Absolutnie. Chodzi o dążenie do bycia lepszym każdego dnia od siebie, o ulepszanie swojego życia w każdym aspekcie. Codziennie można zrobić coś, co poprawi nasze funkcjonowanie. I mówię tu o różnych obszarach. Tak jak już pisałam wcześniej, już od dawna interesuję się szeroko rozumianą psychologią człowieka. Czytając różne książki, dowiedziałam się ogromu przydatnych rzeczy jak postępować, jak się realizować , jak poprawić swoje życie. I od tamtego czasu wprowadzam różne praktyki z tym związane. Widzę ogromny progres u siebie i niezmiernie mnie to cieszy. Kiedyś, moje myśli same sobie krążyły w głowie, a że były różne, i pozytywne i negatywne, to takie też miały odzwierciedlenie w tym co robiłam. Obecnie staram się mocno zwracać uwagę na to co myślę. I to nie jest tak, że osiągnęłam już pełnię, wszystko mi wychodzi i już mogę sobie „usiąść” na laurach i nic nie robić :D To był 2008 rok kiedy przeczytałam swoją pierwszą książkę, która oświetliła mi drogę i wyznaczyła jeden z celów życiowych, była to „Potęga podświadomości” Josepha Murphiego. Bardzo otworzyła mi wtedy oczy. I od tamtego momentu działam w kierunku poprawy swojego życia. Ale niestety co jakiś czas mój kochany umysł próbuję mnie ciągnąć w dół. I cała sprawa polega na tym, żeby się mu nie dać, tylko dalej iść w kierunku obranego celu. Nie jest łatwo, dlatego też mój ostatni post dotyczył motywacji i wychodzenia z „dołów”. Ale jak porównam siebie sprzed 2008 i siebie teraz, to jest niebo a ziemia. To, w jakim kierunku moje życie podążyło i jak się zmieniło, tego bym nigdy wcześniej nie przewidziała. Jakby mi ktoś w czasie studiów powiedział, czym się będę zajmować w 2020 roku, to bym otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia :)


Dlatego wierzę w te teorie bardzo mocno i widzę ich efekty. Warto czasem zatrzymać się na chwilę i rześledzić to, ile zrobiliśmy w naszym życiu, za co jesteśmy wdzięczni, z czego jesteśmy dumni, zadowoleni. I zastanowić się, czy są jakieś obszary, które wymagają jeszcze zmiany i zacząć działać. Ja, już od bardzo dawna zapisuję sobie wszystko to, co chcę zrobić. Jest to bardzo ważna technika, aby przelać myśli na papier, później już można tylko weryfikować, zaznaczać to, co udało się osiągnąć, bądź skreślać i zmieniać plany :) Nie musimy się kurczowo trzymać tego, co kiedyś zapisaliśmy. Świat, jak i my jest codziennie w ruchu. Z związku z tym, w miarę upływu czasu nasze plany, cele, marzenia mogą ulec zmianie. I to jest całkiem normalne, nie wstydźmy się tego, że zmieniliśmy zdanie, że kiedyś chcieliśmy być Dyrektorem Finansowym, a później mieć swój własny biznes i szyć ubrania Handmade :) Tak to autentyczny przykład z mojego życia. Poprzedni plan został skreślony, cele przewartościowane i działamy w nowym kierunku, który na ten moment daje nam więcej satysfakcji.


W moim życiu próbowałam już różnych rzeczy, a najlepsze jest to, że nie wiem, gdzie będę za kilkanaście lat, co mi wpadnie jeszcze do głowy, plan na ten moment mam oczywiście, ale gdzie mnie głowa jeszcze poniesie, tego nie wiem. Życie jest nieprzewidywalne i to jest cudowne. Kocham zmiany, kocham robić i uczyć się nowych rzeczy. Nie wyobrażam sobie życia w stagnacji, wegetacji. Jest tyle rzeczy, których chciałabym jeszcze spróbować, zobaczymy tylko czy starczy czasu :D Uważam, że ważne, aby mieć wizję tego, co chcemy osiągnąć i zapisać zarówno ją, jak i cele, które nas doprowadzą do niej. I oczywiste jest, że zapisanie niczego nie zmieni, dopóki nie zaczniemy działać. Więc jeśli już zapisałeś cele, to krok po kroku trzeba dążyć do realizacji planu.



Generalnie z perspektywy czasu, patrząc na to wszystko, co w życiu zrobiłam to mogę powiedzieć, że nic nie przychodzi łatwo. Trzeba się naprawdę solidnie napracować, dlatego bardzo ważna jest wytrwałość i nie poddawanie się. Nawet jak na początku nie widać za bardzo efektów. Nie stanie się to z dnia na dzień. I tak jak wcześniej mówiłam, dotyczy to wszystkich aspektów naszego życia, np. poprawy relacji w rodzinie, uzyskania wymarzonej kondycji fizycznej, powodzenia na linii zawodowej, w aspekcie samorozwoju, zdrowia itd. Wszystko to wymaga wieloletnich starań, pracy, nauki i małych kroczków, które robimy w dobrym kierunku. Co jest fajne w rozwoju to to, że jak dopiero zaczynamy coś robić, to jest to mega trudne ( to nie jest fajne akurat :D ), ale z upływem czasu i powtarzania czegoś wiele razy staje się to naprawdę łatwe i później można już przekierować swoją uwagę i energię na nową rzecz, której się chcemy nauczyć, czy to jest w tym samym, czy innym temacie. Idąc dalej tym schematem możemy sobie wykształcić nawyki, pozytywne nawyki, które będą z każdym dniem działać na naszą korzyść. Także warto robić coś codziennie, zaczynając od małych , prostych rzeczy, aż nauczymy się nowych nawyków i ułatwimy sobie życie. Konkludując :) zachęcam do rozwoju, do stawiania sobie celów, zapisywania ich i działania, do wykształcania w sobie pozytywnych nawyków i uczenia się nowych rzeczy.





Całuję, Monia :) Peace, love and happiness :D

#monikatokarskaselfmade #psychologiapozytywna #motywacja #działanie #rozwój #potęgapodświadomości #nowerzeczy #nauka #realizacja #dążenie #josephmurphy #samorealizacja #zmiany #wytrwałość #cele

15 wyświetlenia
Bądź na bieżąco z nowościami

© 2020 by Monika Tokarska. Proudly created by WIX.COM 

  • Black Facebook Icon
  • Black YouTube Icon
  • Black Instagram Icon
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now